FAIL (the browser should render some flash content, not this).
Magia krzemieni PDF Drukuj Email
wtorek, 27 lipca 2010 12:02

Dr Jerzy T. Bąbel

MAGIA KRZEMIENI

Ponad 99% dziejów ludzkości miało miejsce w epoce kamienia, a to z tej przyczyny, iż podstawowym surowcem do wyrobu narzędzi i broni był wówczas kamień, a dokładnie różne gatunki skał magmowych, osadowych i przeobrażonych. Preferowano przede wszystkim te surowce, które odpowiednio obrobione dawały ostre krawędzie, niezbędne przy cięciu, piłowaniu, rąbaniu, kłuciu itp. Do tych najbardziej pożądanych zaliczyć trzeba krzemień, obsydian i czert.

Już w tekstach klinowych z obszaru Mezopotamii, z epok brązu i żelaza znajdujemy informacje o wykorzystywaniu ostrzy krzemiennych w społeczeństwach starożytnych do różnego rodzaju zabiegów medycznych, które można łączyć z magią, m.in. przy odprowadzaniu krwi, w symbolicznych samookaleczeniach na znak żałoby lub rozpaczy. Biblia informuje, iż w tym samym okresie Żydzi na terenie Palestyny wykorzystywali noże krzemienne do zabiegów obrzezania. Krzemienne ostrza stosowano w rytach inicjacyjnych pierwotnie na całym świecie a jeszcze do niedawna wśród Australijczyków.

Herodot pisał, że Egipcjanie używają „ostrych, kamiennych noży etiopskich” w rytualnych zabiegach mumifikacji zwłok. Prawdopodobnie chodzi tu o obsydian, choć znakomite noże z miejscowych skał krzemionkowych wykonywano także w Egipcie - patrz malowidła z grobowców dostojników XII dynastii w Beni Hasan datowanych na ok. 2000-1800 l. p.n.e.

Krzemień dość powszechnie stosowano w magii. Już w paleolicie tworzono z niego wyobrażenia kobiet w ciąży, o czym świadczą znaleziska z Wilczyc na Wyżynie Sandomierskiej. W neolicie natomiast robiono z odłupków z krzemienia pasiastego bukraniony (wyobrażenie głowy byka – symbolu boga burzy, znalezisko z Krzemionek).

Uderzane o siebie kamienie wydają głos i iskry. Iskra to przejaw ognia, a więc – jak mniemano- ogień życia zawiera się w kamieniu. Kamienie to, wg wielu mitów, „kości matki Ziemi”, z których wywodzili się pierwsi ludzie. Kamień jest archetypowym obrazem wyrażającym jednocześnie absolutną rzeczywistość, Życie, niezmienność, wieczność i świętość. Jest wręcz „zakrzepłym czasem”. Krzemień wywodzi się wręcz z „brzucha” Ziemi.

Związek krzemienia z ogniem odnosił się przede wszystkim do sfery symbolicznej. Jako ważny element obrzędów pogrzebowych wkładano krzemienie do grobów zmarłych kultur neolitycznych, epoki brązu a także do popielnic w okresie pól popielnicowych. Nie wykluczone, iż w grę wchodziły tu dodatkowo rytuały upuszczania krwi w celach ofiarnych i wywołania wizji. Ryty takie z użyciem ostrzy obsydianowych kultywowali m.in. jukatańscy Majowie w VIII w. n.e.

Początki historii narzędzi rąbiących kryją się z zamierzchłych czasach starszego okresu epoki kamienia. Początkowo trzymany w ręku tzw. tłuk pięściowy, z czasem (po tysiącleciach!!) zmienił swą formę i zastał dodatkowo zaopatrzony w drewniany trzonek – toporzysko, co zwiększyło siłę uderzenia. Następnie kamienne ostrze zastąpiono brązem a potem stalą. I tak narzędzie to w niewiele zmienionym kształcie tryumfalnie dotrwało do naszych czasów.

Okres neolitu przyniósł doniosłe zmiany w życiu społecznym oraz gospodarce ludów zbieracko - łowieckich. Rozwój hodowli i rolnictwa, udoskonalenie sposobów zdobywania żywności oraz upowszechnienie się siekiery o gładzonym ostrzu, a następnie topora, stał się dla wierzeń religijnych wielu społeczności momentem przełomowym. Pojawił się kult tych narzędzi pracy i walki, które okazały się być niezbędnymi i niezastąpionymi na przestrzeni całego rozwoju cywilizacji europejskiej. Dowodami na istnienie tego rodzaju wierzeń są znaleziska miniaturowych wyobrażeń siekier i toporów, które ze względu na swoją wielkość, konstrukcję, bądź też rodzaj materiału z jakiego zostały wykonane, nie mogły służyć do pracy. W protocywilizacji megalitycznej zachodniej Europy spotykamy np. tzw. amulety cranialne wykonane z czaszki ludzkiej w formie miniaturowej siekiery.

Dopóki kamienny topór pełnił funkcję zarówno narzędzia pracy, jak i broni, posługiwały się nim także kobiety. W momencie, kiedy stał się wyspecjalizowaną formą oręża, używany był wyłącznie przez mężczyzn. To zdecydowało o wyposażeniu bóstwa męskiego w ten atrybut. Dodatkowe znaczenie miało skojarzenie topora z piorunem a więc atrybutem boga niebiańskiego, męskiego. O tym, że skojarzenie takie istniało, dowodzą znaleziska siekier i toporów z różnych terenów Europy i Bliskiego Wschodu, na których zostały wyryte święte symbole, m.in. znak wody (poziomy zygzak i pionowe lub ukośne kreski), znak „wód niebiańskich”. Ponieważ stosowano siekiery do ścinania drzew, kojarzono je z błyskawicami i w ten sposób stawały się one środkami czarującymi deszcz. Przez cały czas istnienia kultu topór zachował swoje znaczenie, jako najsilniejszy środek apotropeiczny służący do zwalczania złych mocy i demonów a także leczący ludzi i zwierzęta. Siekierę uważano także za wcielenie najwyższego bóstwa. Przypisywano jej boskie pochodzenie, gdyż miała ona spaść z nieba.

We wszystkich mitach grom jest bronią boga niebios i powszechne są na całym świecie wierzenia o świętości grzmotu. Cokolwiek spadało z przestrzeni nadziemskiej uważano za święte i zaznawało czci. Do tego typu przedmiotów należą tzw. „kamienie gromu”, które przeważnie były prahistorycznymi narzędziami kamiennymi. Różne ludy europejskie nazywały je także „piorunowymi kamieniami”, „kamieniami grzmotowymi”, „piorunowymi klinami”, „strzałkami” lub „strzałami gromowymi” . Najczęściej nazwy te odnoszą się do kamiennych lub krzemiennych toporów, siekier i dłut oraz belemnitów. Skojarzenie pioruna spotykamy również u Indian amerykańskich i u współczesnych ludów Afryki i Azji. Koncepcja łącząca piorun z neolitycznym toporkiem kamiennym występuje prawie na całym świecie.

Odnotować należy również głęboką, pierwotną i powszechną wiarę dawnych uczonych w kamienie piorunowe – ceraunie (od starożytności po XVIII w.). Wiara ta przetrwała w kulturze ludowej Europy do dnia dzisiejszego. Ceraunie to właśnie belemnity i różnego rodzaju prahistoryczne wytwory krzemienne, a wiązane były z piorunem dlatego, iż zawierają w sobie wspomniany ogień.

Warto w tym miejscu zwrócić również uwagę na związek kamieni a szczególnie krzemieni z bóstwami najwyższymi, niebiańskimi oraz bogami burzy. Jowisza czczono także pod imieniem Jupiter Fulgator, Fulgur i Jupiter Tonans. Jego najstarszym atrybutem był piorun. W świątyni Jupitera Feretrusa na Kapitolu znajdował się święty krzemień, kamień piorunowy będący wyobrażeniem samego władcy niebios. Najświętszą przysięga była przysięga na Jupitera Lapis. Pater patratus posługiwał się nam przy zawieraniu paktów. Kapłan, członek kolegium fecjałów (Fetiales), zabijał przy zawieraniu pokoju prosię świętym krzemieniem, wołając:, „Jeżeli naród rzymski zgwałci traktat, niechaj Jupiter uderzy w niego tak, jak ja uderzam teraz prosię tym krzemieniem”.

Inny europejski mit opiewa walkę, jaką bóg burzy Thor miał stoczyć z gigantem Hrungnirem. Krzemienna siekiera giganta rzucona w Thora roztrzaskała się o jego młot Mjölnir i ułamek krzemienia utkwił w czole Thora. Stąd też dość często posągi germańskiego Thora posiadały wbite w czoło kawałki krzemienia. Dodajmy, że według wierzeń chłopów słowiańskich, romańskich, germańskich i u ludów kaukaskich siekiera była powszechnym, uniwersalnym środkiem chroniącym przeciw wszelkiemu złu. Używano jej we magii i przeciw demonom, kaleczyła zło i udzielała magicznej mocy ochronnej osobom przez nią przekraczającym. Siekiera a także "kamienie piorunowe", wg ludowych wierzeń europejskich doskonale służyły jako ochrona przed uderzeniem pioruna. Miała ona również związek z płodnością., służyła do wróżb. Topór był również symbolem kapłańskim, królewskim oraz narzędziem kultowym, którym zabijano na ofiarę zwierzęta w starożytnym Egipcie, Grecji, Rzymie i u Finów.

Wedle najdawniejszych wierzeń indoeuropejskich niebo było kamienne. Podobnie przekonania spotykamy u wielu ludów Azji, gdzie niebiosa miały być twarde jak kamień. Były nieruchomym kamieniem niebieskawej barwy lub kamieniem o pięciu kolorach. W późniejszych czasach, w epoce brązu i żelaza, niebo z metalu mieli wykuć mityczny bogowie. U Finów, Rusinów, Gruzinów, Czerkiesów, Buriatów, Tatarów ałtajskich krzemień wydobyty został z morza a pierwsze krzesanie ognia odbyło się na kamieniu pośród praoceanu. Kamień ów dźwignięty z jego dna miał barwę niebieskawą. Opowieści te sugerują, że podobne mogły być przyczyny popularności siekier z krzemienia pasiastego na ziemiach polskich w okresie neolitu. Krzemień ten swym kolorem (pasy i zawirowania, różne odcienie bieli, szarości i niebieskości) mogły kojarzyć się z barwą nieba, chmur i zawirowaniami wody. Na takie skojarzenia wskazują znaki „wód niebiańskich” ryte na siekierach i toporach neolitycznych. Wykonanie tych znaków w krzemieniu było niemożliwe, dlatego zadowolono się niespotykaną u innych surowców krzemiennych barwą. Siekiera - znak boga nieba, jego wcielenie, miała dodatkowo związek z ogniem (iskra krzemienna) a przez to z piorunem. Łupany krzemień wydaje także trzask podobny do dźwięku wyładowania elektrycznego oraz specyficzny zapach.

W szamańskim modelu świata, który znany był już w epoce kamienia, istniały trzy poziomy - strefy Kosmosu - niebo, przestrzeń powietrzna i powierzchnia ziemi oraz podziemia. Wszystkie te strefy łączył punkt Centrum - oś kosmiczna (axis mundi), będąca tradycyjną drogą szamańskich „wędrówek duchowych”. Krzemień pasiasty idealnie mógł spełniać rolę łącznika sfer Kosmosu. Był w podziemiach (kopalnia), na powierzchni ziemi (siekiery produkowane i użytkowane przez ludzi) oraz w niebie (broń boga). Być może z tej racji cieszył się w neolicie taką popularnością, że znajdujemy go na stanowiskach archeologicznych w odległości aż do ok. 660 km w linii prostej od Krzemionek..

Wnętrze kopalni związane było z wyobrażeniem o najniższej sferze Kosmosu, ze światem podziemnym, światem ludzi zmarłych, łonem Matki Ziemi. Tego typu skojarzenia potwierdza obyczaj polegający na wyposażeniu grobów zmarłych przedstawicieli kultur neolitycznych i wczesnobrązowych na Wyżynie Sandomierskiej w bruki i obstawy z brył i płyt wapiennych (wydobywanych z kopalń?).

Ziemia „rodziła” krzemień i nowych górników. Ci ostatni swe obrzędy inicjacyjne odbywali w specjalnych podziemnych komorach, tak jak to miało miejsce w kręgu kultur megalitycznych, gdzie inicjacji dokonywano w labiryntach i jaskiniach. Samo wyjście z labiryntu (jaskini, kopalni) symbolizowało powtórne narodziny człowieka.

Sądzi się, że związek między krzemieniem a górnikiem miał wręcz mistyczny charakter. Krzemień stawał się więc wręcz alter ego każdego górnika. Produkowane siekiery zawierały w sobie również cząstkę duchowej istoty górnika – krzemieniarza, miały „zaklętą” moc tak istotną w magii deszczu, wojny i wszelkich obrzędach religijnych. Tworzenie kopalni nie było bowiem tylko zwykłą, utylitarną działalnością ówczesnych górników lecz miało swe archetypowe, mityczne wzorce w ówczesnej kosmologii i kosmogonii. Praca górników ściśle przenikała się z religią i magią.

Badania wykazują, że również w późniejszych wiekach już po upadku górnictwa neolitycznego, człowiek nie rozstawał się z krzemieniem, używając go zarówno do krzesania ognia, produkcji skałek do broni palnej, narzędzi rolniczych, medycznych, do młynów kulowych oraz do wyrobu ozdób i amuletów.

Powtórne odkrycie „magii krzemienia pasiastego” zostało dokonane przez złotnika sandomierskiego Cezarego Łutowicza ponad 35 lat temu. Zastosowanie tego surowca do produkcji dzieł sztuki i w biżuterii powtórnie go nobilitowało. Swoisty czar barwy i formy jaki istnieje w tym krzemieniu pobudza wyobraźnię wielu ludzi. Dziś ponad 30 firm jubilerskich produkuje z niego swe dzieła, które podbijają świat. Krzemień pasiasty tak charakterystyczny dla regionu Gór Świętokrzyskich istotnie ma w sobie coś symbolicznego. Przypomina pasiastość tutejszych pól, ludowych krajek i wreszcie herbu Ziemi Sandomierskiej. Użycie osobliwego hasła reklamowego „krzemień pasiasty - kamień optymizmu” stało się skutecznym zaklęciem, któremu uległo wielu (w tym również słynnych w świecie) ludzi. Wszyscy bowiem potrzebujemy optymizmu, aby skutecznie działać w trudnych czasach, które stawiają przed nami nowe wyzwania.

JTB

Poprawiony: środa, 28 lipca 2010 15:22